Lzs Lip Trans Bobrówko - strona oficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 15
Odra Górzyca - Meprozet Stare Kurowo
Iskra Janczewo - Warta Gorzów
Polonia Lipki Wielkie - Radowiak Drezdenko
Orzeł Międzyrzecz - Toroma Torzym
Spójnia II Ośno Lubuskie - Błękitni Dobiegniew
GKP Pszczew - Spartak Deszczno
Warta Słońsk - GKS Bledzew
Kasztelania Santok - LZS Bobrówko

Wyniki

Ostatnia kolejka 14
Meprozet Stare Kurowo 4:3 Warta Słońsk
GKS Bledzew 2:3 Kasztelania Santok
Spartak Deszczno 4:0 Spójnia II Ośno Lubuskie
Błękitni Dobiegniew 0:3 Orzeł Międzyrzecz
Toroma Torzym 2:5 Polonia Lipki Wielkie
Radowiak Drezdenko 3:0 Iskra Janczewo
Warta Gorzów 2:3 Odra Górzyca
LZS Bobrówko 1:0 GKP Pszczew

Najnowsza galeria

Pogoń Krzeszyce- LZS
Ładowanie...

Najnowszy film

zaproszenie na mecz

Losowa galeria

Tor Bud Baczyna - LZS LIP TRANS
Ładowanie...

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Zczuba.tv

Odtwarzacz

SPONSORUJĄ NAS

 

             AE Strzelce Kraj.                       Gmina Strzelce Kraj.             J&B Auto-Serwis

Aktualności

Ciężko wywalczone zwycięstwo...

  • autor: gino33, 2014-11-10 20:17

Jak mało kiedy w sobotę 8 listopada Marek Ułasowiec miał do dyspozycji 16 zawodników, a więc optymalny skład zespołu. Natomiast rywal przyjechał z Pszczewa zaledwie w jedenastu. Przy takim stanie rzeczy z optymizmem należało oczekiwać końcowego wyniku. Początek pierwszej połowy to równorzędna walka o każdą piłkę. W miarę upływu czasu zaczęła się zarysowywać lekka przewaga gospodarzy, którzy coraz śmielej przeprowadzali akcje ofensywne. Goście nie pozostawali dłużni i raz po raz zagrażali bramce Rajnosa. Kilkakrotnie w pierwszej części gry piłkarze LZS-u byli bliscy zdobycia gola, trafiając piłką w słupek lub nie trafiając o włos do siatki przeciwnika. Podobnie jak w poprzednich meczach wyglądało, że strzelenie gola to tylko kwestia czasu. Niestety do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy, bo żadna z drużyn nie potrafiła pokonać bramkarza przeciwnika. Bardzo pomyślnie dla gospodarzy rozpoczęła się druga połowa meczu, bo już w 51 minucie po ładnie przeprowadzonej akcji Daniel Daszczyk będąc już w polu karnym bardzo przytomnie zagrał piłkę z lewej strony boiska wzdłuż bramki Pszczewian, a znajdujący się na wprost bramkarza Adrian Walaszczyk spokojną „klepką” umieścił piłkę w siatce. Od tej chwili widowisko przybrało na wartości, gdyż goście dążyli do zmiany niekorzystnego wyniku, a gospodarze do jego podwyższenia. Szczerze należy przyznać, że bliżsi celu byli piłkarze GKP, którzy groźnie atakowali bramkę Rajnosa. Podczas jednej z interwencji miejscowy golkiper nieznacznie przekroczył linię pola karnego, za co sędzia nałożył na niego karę w postaci żółtej kartki i rzutu wolnego. W czasie wykonywania tego rzutu wolnego zdesperowani piłkarze gości wprost stratowali Rajnosa w polu bramkowym, na co sędzia nie zwrócił uwagi. Zareagował dopiero na pretensje Norberta pokazaniem mu drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartki. Po tym zdarzeniu w bramce mieliśmy okazję ponownie zobaczyć Krzysztofa Szafrana, a miejscowi przez 25 minut bronili wyniku grając w dziesiątkę. Były momenty grozy, ale dobrze broniący Szafran oraz pozostali koledzy nie pozwolili wydrzeć sobie ciężko wywalczonego zwycięstwa. 


Zwycięstwo mogłoby być jeszcze wyższe.....

  • autor: gino33, 2014-11-04 14:17

W niedzielę 2 listopada rozegrano już 13 kolejkę o mistrzostwo klasy okręgowej. Występujący w roli gospodarza piłkarze LZS-u podejmowali rezerwy Spójni Ośno Lubuskie, zajmujące odległe miejsce w tabeli. Mylił się ten kto myślał, że mecz będzie spacerkiem dla miejscowej drużyny, że 3 punkty będą łatwą zdobyczą. Zespół gości stawiał zdecydowany opór, a momentami zagrażał bramce Rajnosa, prowadził otwartą grę nie mając nic do stracenia. Jednak sił rywalom z Ośna starczyło tylko na pierwsza połowę spotkania. Wynik bezbramkowy utrzymywał się do 43 minuty, kiedy to Daniel Daszczyk  główką zdobył gola do szatni, po otrzymaniu dokładnej centry z rzutu rożnego.

Tym sposobem rozwiązał się worek z bramkami i w drugiej części meczu miejscowi piłkarze zdobyli ich jeszcze cztery. Najpierw Jarek Ostrowski mocnym strzałem z odległości 16 metrów nie dał szans golkiperowi Spójni, następnie ponownie Daszczyk wpisał się na listę strzelców. Czwartą bramkę zdobył strzelec drugiej, czyli Ostrowski, a piątego gola strzelił wprowadzony w drugiej połowie Aleksander Rajnos. Zdobycz bramkowa gospodarzy mogłaby być o wiele wyższa, gdyby nie rozluźnienie i lekceważący stosunek do gry przeciwnika. W kilku sytuacjach z których można było i należało strzelać na bramkę przeciwnika, podopieczni Marka Ułasowca „bawili” się w koronkowe kombinacje, z których absolutnie nic nie wychodziło. Za taką pewność siebie zostali srodze ukarani, bo przeciwnik zdołał strzelić trzy gole- jednego Rajnosowi, a dwa wpuścił Krzysztof Szafran, który zmienił tego pierwszego między słupkami na 20 minut przed końcem gry. Żadna z trzech bramek nie obciąża naszych bramkarzy, a jest jedynie skutkiem słabszej gry całego zespołu w końcówce meczu, w którym nie wystąpił Jarek Staszak, mający wymierny wpływ na coraz lepszą grę drużyny LZS-u.

 


Uwaga! Football Manager 2015 ze zniżką!

  • autor: Administrator Futbolowo.pl, 2014-10-29 19:00

Dzięki współpracy ze sklepem internetowym muve.pl mamy zaszczyt zaproponować Wam już dziś Pre-order legendarnej gry, Football Manager 2015 ze specjalną zniżką! Zamów i graj już dziś w beta-wersję gry!


Orzeł znokautowany....

  • autor: gino33, 2014-10-26 20:09

Kolejny wspaniale rozegrany mecz w wykonaniu piłkarzy LZS-u można było obejrzeć w sobotę 25 października. Tego dnia zespół kierowany przez Marka Ułasowca rywalizował  o ligowe punkty z byłym czwartoligowcem Orłem Międzyrzecz. Goście noszący się z zamiarem rychłego powrotu do IV ligi potwierdzali swoje aspiracje tylko w pierwszej części gry. Pierwsze minuty pojedynku to ostre ataki gospodarzy podczas których Daniel Daszczyk trafił nawet piłką w poprzeczkę, lecz bez zdobyczy bramkowych. Po kwadransie naporu gospodarzy do głosu poczęli dochodzić goście, przeprowadzając bardzo groźnie wyglądające kontrataki. Wyglądało to tak jakby miejscowi się już wyhasali i teraz inicjatywę przejmą bardziej utytułowani goście. W 30 minucie po szybkiej akcji prawą stroną boiska napastnik Orła posłał mocno bitą, półgórną piłkę wzdłuż bramki Rajnosa, a nieszczęśliwie interweniujący Maciek Ułasowiec umieścił ją we własnej bramce. Radość gości trwała do 44 minuty w której to Walaszczyk mocnym strzałem z okolicy jedenastego metra trafił w słupek, a Ostrowski dobijając zdobył wyrównującego gola „do szatni”.

Po zmianie stron piłkarze Orła jeszcze tylko przez kilkanaście minut dotrzymywali kroku swoim rywalom, którzy z minuty na minutę grali coraz lepiej odsłaniając ich słabe strony. Najpierw Walaszczyk precyzyjnym strzałem głowa zdobył drugiego gola dla LZS-u, następnie Staszkiewicz pięknym i piekielnie mocnym strzałem z woleja w długi róg bramki podwyższył  wynik na 3:1. W kolejnej akcji po dośrodkowaniu z prawej strony Ostrowski uderzył piłkę ‘deską”, trafiając prosto w bramkarza, który ją „wypluł” a będący w pobliżu Walaszczyk bez trudu zdobył czwartego gola dla swoich barw. Od tej chwili z Międzyrzeczan zeszło powietrze i wyglądało że czekają na końcowy gwizdek sędziego. Zamiast tego doczekali się nokdaunu. Wprowadzony na kilka minut przed końcem meczu Alek Rajnos z odległości około 5 metrów kąśliwym strzałem zdobył piątego gola, ustalając wynik całego spotkania. Z powodu przenikliwego chłodu na trybunach zebrało się niewielu kibiców, którzy pomimo, że zmarznięci ale zachwyceni grą swojego zespołu i zadowoleni z wyniku opuszczali stadion.

Skład LZS-u: Norbert Rajnos, Dziurłaj(Łassa), Staszak, Łoziński, Maciej Ułasowiec, Staszkiewicz(Sobecki), Marek Ułasowiec, Walaszczyk, Daszczyk(Aleksander Rajnos), Wysocki, Ostrowski.


Remis po efektownym meczu....

  • autor: gino33, 2014-10-20 14:36

Spotkanie XI kolejki w gorzowskiej klasie okręgowej, drużynie LZS-u przyszło rozegrać na bardzo trudnym pod każdym względem terenie. W sobotę 19 października o godz 15 piłkarze z Bobrówka zmierzyli się z zespołem Polonii na grząskim i niegościnnym boisku w Lipkach Wielkich. Niegościnność objawiała się bardzo brutalną grą gospodarzy a także niewybrednymi i niecenzuralnymi okrzykami kibiców.

Początek spotkania to szybka gra miejscowej drużyny, która już w 3 minucie przeprowadziła składną akcję na bramkę Rajnosa zakończoną zdobyciem pierwszego gola. Kolejne minuty meczu to ciągłe akcje zaczepne w środku pola oraz gra z kontry. W 30 minucie gospodarze wykonywali rzut wolny z odległości ok. 30 metrów, a osłabiony chorobą (grypa) Rajnos popełnił podstawowy błąd. Próbując złapać piłkę zbyt szeroko rozstawionymi dłońmi, nie zdołał jej utrzymać i w efekcie futbolówka ugrzęzła w siatce. Golkiper gości zrehabilitował się kilka minut później broniąc strzał w sytuacji sam na sam. Pierwsza część meczu zakończyła się dwubramkowym prowadzeniem gospodarzy.

W czasie przerwy w szatni piłkarze LZS-u przeszli chyba jakąś metamorfozę, bo to się działo w drugiej części gry można tylko porównać do meczu Polska-Niemcy. Drużyna z Bobrówka posiadała taką przewagę, ze aż trudno było uwierzyć w to co wyprawiają na płycie boiska. W szacunkowej ocenie jednego z zawodników, procentowy podział posiadania piłki kształtował się 78% do 22% dla gości. Natomiast gospodarze skupieni byli na obronie własnej bramki a ich ataki były sporadyczne- na tyle na ile pozwolił im przeciwnik. Często uciekali się do brutalnych fauli, za co byli sowicie „ nagradzani” żółtymi kartkami przez głównego arbitra. Jak zwykle kiedy jest spore zagęszczenie w strefie obronnej, bardzo ciężko jest umieścić piłkę w bramce rywala. W jednej z kolejnych dynamicznych akcji piłkę przyjął Daniel Daszczyk i bardzo sprytnie ciałem utorował drogę do oddania strzału Krzysztofowi Wysockiemu, który huknął jak z armaty zdobywając kontaktowego gola. Od tej pory napór zespołu z Bobrówka był jeszcze większy, a chęci do zdobycia kolejnego gola nie można było odmówić żadnemu z piłkarzy. W 89 minucie Jarek Ostrowski oddał piekielnie mocny strzał z 25 metrów pokonując rozpaczliwie broniącego bramkarza Polonii. Remis w tym spotkaniu był bardzo ciężko, ale i efektownie wywalczony. W drużynie Marka Ułasowca wszyscy zawodnicy zasłużyli na pochwałę. 


Podsumowanie wyników zespołu juniorów młodszych

  • autor: gino33, 2014-10-20 14:02

Zakończyli pierwszą część rozgrywek młodzi piłkarze występujący w kategorii juniora młodszego.

W tej kategorii występują także juniorzy LZS-u Bobrówko, którzy w siedmiu rozegranych spotkaniach sześciokrotnie zwyciężyli i tylko raz schodzili z boiska pokonani. Drużyna prowadzona przez Norberta Rajnosa składa się z następujących zawodników: Karol Wiśniewski, Sebastian Sulej, Bartosz Sosiński, Michał Jakubowicz, Filip Radziński, Ernest Łyczko, Maciej Ułański, Eryk Tyszenko, Damian Głowacki, Sebastian Muller, Damian Czernicki, Aleksander Rajnos.

W siedmiu jesiennych spotkaniach padły następujące wyniki:

LZS—Muszelka Ogardy………..8:1

LZS—Zjednoczeni Przytoczna…11:1

LZS—Lubuszanin Drezdenko…..3:1

LZS—Delta Tir-Gum St.Polichno.17:0

LZS—Błękitni Dobiegniew……...3:4

LZS—Spartak Deszczno…………11:1

LZS—Polonia Lipki Wielkie……..14:0

Najwięcej bramek dla drużyny bo aż 25 zdobył Aleksander Rajnos.

Po rundzie jesiennej drużyna zajmuje II miejsce w tabeli z dorobkiem 18 pkt i stosunkiem bramek 67:8.

Zawodnikom i opiekunowi serdecznie gratulujemy.


Dobra passa trwa...

  • autor: gino33, 2014-10-16 09:23

Trzecie spotkanie z rzędu bez porażki, dwa zwycięstwa i remis, siedem punktów, 10 strzelonych goli i dwie stracone bramki. Taki jest bilans podopiecznych Marka Ułasowca w trzech ostatnich kolejkach ligowych spotkań.

W sobotę 11 października drużyna LZS-u podejmowała na swoim terenie jedenastkę Iskry Janczewo, bardzo waleczny zespół zajmujący miejsce w środku tabeli. Już w pierwszej połowie spotkania zarysowywała się przewaga gospodarzy, lecz kontrataki drużyny gości były bardzo groźne i należało liczyć się, że w każdej chwili mogą oni zaskoczyć obrońców miejscowej drużyny. Jednak w miarę upływu czasu przewaga gospodarzy stawała się coraz wyraźniejsza. Pomimo tego na przerwę do szatni drużyny schodziły z zerowym kontem bramkowym.

Druga część meczu rozpoczęła się od skomasowanych ataków gospodarzy, którzy w 48 minucie objęli prowadzenie po golu zdobytym przez Jarka Staszaka. Dalsza gra w wykonaniu miejscowych piłkarzy, szczególnie szeroko, bokami boiska wyglądała bardzo efektownie. Częste wyjścia do przodu pary obrońców Łożiński, Staszak, oraz żywiołowa gra w ataku Jarka Ostrowskiego sprawiały że goście musieli skupiać się na obronie we własnym polu karnym. Jak zwykle w takim gąszczu bardzo trudno jest umieścić piłkę w siatce. Gro strzałów trafiało w nogi, w plecy rywali a nawet i kolegów z drużyny. Piłka jak zaczarowana nie chciała trafić do bramki Janczewian. Dopiero w 72 minucie Ostrowski z odległości ok. 16 metrów mocnym strzałem przy ziemi tuż obok słupka zaskoczył bardzo dobrze broniącego bramkarza gości. Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy 2:0.


Remis...

  • autor: gino33, 2014-10-05 13:31

Bardzo często zajmowane miejsce w ligowej tabeli, nie świadczy o sile i  poziomie drużyny. Tak jest w przypadku przeciwnika LZS-u w IX kolejce spotkań Odry Górzyca, która zajmuje 13 miejsce z 5-cioma punktami. Wydawać by się mogło że jest kolejny łatwy przeciwnik do ogrania. Nic bardziej mylnego. Zespoły mające niewiele punktów potrafią grać z ogromną determinacją, co widać było w przekroju całego spotkania. Od samego początku gospodarze mieli wyraźną przewagę. Trzykrotnie byli bliscy zdobycia bramki, lecz bardzo dobrze grający Norbert Rajnos nie dał się zaskoczyć. Bronił jak w transie zasługując na miano bohatera. W tym czasie piłkarze LZS-u dawali się ogrywać jak w przysłowiowego „dziada”. Bezskutecznie próbowali zagrozić bramce gospodarzy, nawet Jarek Staszak egzekwując trzykrotnie rzuty wolne z odległości ok. 20 metrów nie potrafił umieścić piłki w siatce. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy kapitan gospodarzy ukarany został druga żółtą kartką i musiał opuścić pole gry. Druga połowa rozpoczęła się bardzo szczęśliwie dla drużyny LZS-u, bo za faul bramkarza na Jarku Ostrowskim w polu karnym sędzia podyktował rzut karny. Prowadzenie dla gości pewnym strzałem zdobył Daniel Daszczyk. Pomimo gry w dziesiątkę gospodarze nie spuszczali z tonu dążąc do zmiany niekorzystnego wyniku. W 68 minucie meczu po błędzie „bohatera” z pierwszej połowy miejscowy zespół  doprowadził do wyrównania. Pod koniec spotkania Ostrowski miał niesamowitą okazję do zdobycia zwycięskiego gola, lecz minimalnie chybił  strzelając obok słupka. Remis w tym spotkaniu należy uznać za korzystny wynik  w świetle tego co działo się na boisku. 


Archiwum aktualności


Wyszukiwarka

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

LZS BobrówkoGKP Pszczew
LZS Bobrówko 1:0 GKP Pszczew
2014-11-08, 13:00:00
     
oceny zawodników »

Zegar

Kalendarium

24

11-2014

pon.

25

11-2014

wtorek

26

11-2014

środa

27

11-2014

czwartek

28

11-2014

piątek

29

11-2014

sobota

30

11-2014

niedziela

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 6 gości

dzisiaj: 68, wczoraj: 600
ogółem: 638 589

statystyki szczegółowe

Kontakty

Administrator
zostaw wiadomość
gino33
status Gadu-Gadu

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Sport.pl