Lzs Lip Trans Bobrówko - strona oficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 16

Wyniki

Ostatnia kolejka 15
Odra Górzyca 6:0 Meprozet Stare Kurowo
Iskra Janczewo 1:1 Warta Gorzów
Polonia Lipki Wielkie 2:1 Radowiak Drezdenko
Orzeł Międzyrzecz 11:1 Toroma Torzym
Spójnia II Ośno Lubuskie 5:0 Błękitni Dobiegniew
GKP Pszczew 1:3 Spartak Deszczno
Warta Słońsk 2:0 GKS Bledzew
Kasztelania Santok 1:0 LZS Bobrówko

Najnowsza galeria

Pogoń Krzeszyce- LZS
Ładowanie...

Najnowszy film

zaproszenie na mecz

Losowa galeria

LZS LIP TRANS - B.DOBIEGNIEW
Ładowanie...

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Zczuba.tv

Odtwarzacz

SPONSORUJĄ NAS

 

             AE Strzelce Kraj.                       Gmina Strzelce Kraj.             J&B Auto-Serwis

Aktualności

Zapraszamy na pierwszy trening....

  • autor: gino33, 2015-01-22 12:06

Powoli budzimy się z zimowego snu i w najbliższy piątek o godz. 19.30 w hali sportowej w Bobrówku rozpoczynamy przygotowania do rundy wiosennej sezonu 2014/2015.

W imieniu trenera zapraszamy na zajęcia wszytskich zawodników oraz osoby, które chciałyby dołączyć do naszego klubu i wesprzeć drużynę na boisku w nadchodzących rozgrywkach.

Zapraszamy!!! 


Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie!!!

  • autor: gino33, 2015-01-22 12:00

W imieniu zarządu klubu, piłkarzy, jego kibiców i sympatyków składam na ręce wszystkich dobroczyńców podziękowania za przekazane na rzecz klubu w roku ubiegłym środki pochodzące z odpisu 1% należnego podatku.

Ponieważ każda uzyskana w ten sposób złotówka jest dla klubu bardzo ważna bardzo prosimy o ponowne wsparcie działalności naszego stowarzyszenia.

 WESPRZYJ KLUB

       PRZEKAŻ 1% PODATKU

       KRS : 000044523

          

             To naprawdę nic nie kosztuje !!!


Kilka słów o rundzie jesiennej....

  • autor: gino33, 2015-01-07 11:24

Poniżej zamieszczamy podsumowanie rundy jesiennej okiem i piórem Marka Ułasowca, miłej lektury...

Jaka była runda? Runda jesienna w wykonaniu drużyny seniorskiej LZS Bobrówko była całkiem udana. W 15 kolejkach zdobyliśmy 29 punktów, 9 razy zwyciężając, 2-krotnie remisując oraz 4 razy uznając wyższość rywala. Nieźle, choć można było ciut więcej… Trzeba szczerze przyznać, że zdecydowaną część z tych 29 punktów zdobyliśmy na własnym stadionie (24 punkty na 27 możliwych – porażka w pierwszym spotkaniu rundy jesiennej z drużyną Warty Słońsk), przywożąc z „delegacji” zaledwie 5 oczek (1 zwycięstwo z Błękitnymi Dobiegniew, 2 remisy z Odrą Górzyca i Polonią Lipki Wielkie oraz 3 porażki: w Bledzewie, w Radowie i w Wawrowie – tam rozgrywa swe mecze Kasztelania Santok).

Jak wypadliśmy na tle innych? Po jesieni jesteśmy na 6 miejscu, tracąc do liderujących drużyn 7 punktów. Analizując dokonania wszystkich drużyn w ciągu całej rundy okazuje się, że jeśli chodzi o skuteczność to jesteśmy 5 siłą ligi – wyprzedzają nas liderzy z Deszczna i Słońska oraz Międzyrzecz i niżej notowana Górzyca. Najwięcej bramek strzelił Jarek Ostrowski - 11, swoje dorzucił Adrian Walaszczyk - 7 i Daniel Daszczyk – 6. Dostępu do bramki strzegliśmy na tyle dobrze, że lepsi w tym elemencie są jedynie dwie ekipy: Deszczno i Santok, które mają 1 bramkę straconą mniej od nas.

Co mogli zapamiętać nasi kibice? Zapewne wysokie zwycięstwo 7:1 z Wartą Gorzów i 6:1 z Międzyrzeczem, z racji na dużą ilość bramek, dramatyczne mecze z Deszcznem i Pszczewem, gdy musieliśmy kończyć mecze w dziesięciu, a także, gdy przyszło nam odwracać losy rywalizacji w meczach ze Starym Kurowem i Lipkami Wielkimi. Z tych mniej przyjemnych rzeczy wciąż nie mogę zapomnieć porażki z Bledzewem 2:4, po tym, jak prowadziliśmy już 2:0 oraz porażki 1:2 w ostatnich sekundach meczu z Radowiakiem Drezdenko.

Jakie wrażenia wywarli rywale? Najtrudniej grało nam się z Meprozetem Stare Kurowo, Spartakiem Deszczno i Odrą Górzyca, choć z dwiema pierwszymi wygraliśmy, a z trzecią z tych drużyn zremisowaliśmy. Te zespoły piłkarsko zaprezentowały się najlepiej. Rozczarowali Błękitni Dobiegniew, Toroma Torzym, Iskra Janczewo i Warta Gorzów.

A co z pucharem? W pierwszej rundzie spotkaliśmy się z Kłosem Małyszyn wygrywając 9:3, żeby w kolejnej rundzie podejmować u siebie czwartoligowy Lubuszanin Drezdenko. Po „zwariowanym” meczu, w którym po 15 minutach prowadziliśmy już 2:0, następnie rywal wyrównuje i dopiero w 90 minucie strzelamy na 3:2, po czym chwilę później tracimy bramkę i sędzia zarządza dogrywkę. Po 30 minutach dogrywki, w której nic ciekawego już się nie wydarzyło doszło do karnych, w których nie potrafiliśmy pokonać goalkeepera Drezdenka i to goście cieszyli się z awansu do kolejnej rundy.

Co dalej? Przed nami jeszcze chwila odpoczynku, a następnie przygotowania do rundy rewanżowej, która będzie z całą pewnością o wiele trudniejsza od tej jesiennej. Czeka nas 9 wyjazdów, a zdobywanie tam punktów nie przychodziło nam łatwo. Owszem, często bywało tak, że jechaliśmy na boisko rywala bez kilku kluczowych zawodników (tak było w Bledzewie, Radowie i Wawrowie), ale nawet wtedy, gdy wydawało się, że są wszyscy do dyspozycji (lub prawie wszyscy), ciężko walczyliśmy o choćby remis – tak było w Górzycy i Lipkach. Może również na taki stan rzeczy ma wpływ organizacja naszych wyjazdów, bo często bywało tak, że byliśmy na miejscu zbyt późno.

Przed rundą wiosenną, która ma się rozpocząć 21 marca, zaplanowane są mecze kontrolne. Pierwszy 7 lutego z Kasztelanią Santok, 14 lutego z Białymi Sądów, 21 lutego z Pionierem Zwierzyn, 7 marca z Lubuszaninem Drezdenko i 14 marca z Radowiakiem Drezdenko. Dokładne miejsce, terminy i godziny spotkań zostaną ustalone w zależności od warunków pogodowych.


Porażka na zakończenie jesieni....

  • autor: gino33, 2014-12-31 08:07

W ostatnim rozegranym na boisku w Wawrowie meczu rundy jesiennej nasz zespół minimalnie uległ Kasztelanii Santok.Pomimo straty punktów trzeba pochwalić nasz zespół, który już od pierwszych minut przejął inicjatywę w tym spotkaniu. Gospodarze tylko swemu bramkarzowi i niedokładności Jarka Ostrowskiego mogą zawdzięczać to, iż do przerwy nie schodzili z bagażem dwóch lub trzech bramek.Tuż po przerwie gospodarze po precyzyjnym i mocnym strzale wyszli na prowadzenie. Nadto do 61 minuty po czerwonej kartce dla Krzyśka Szafrana graliśmy w 10 ale i tak nasi zawodnicy dążyli do wyrównania, co niestety się nie udało.

Pod adresem  http://lubuskifutbol.pl/okregowka-kasztelania-wygrala-na-pozegnanie-jesieni-foto.html możecie zapoznać się z opisem spotkania zamieszczonym w portalu lubuski futbol.

Niedługo zamieścimy podsumowanie rundy jesiennej okiem Marka Ułasowca.

 


Ciężko wywalczone zwycięstwo...

  • autor: gino33, 2014-11-10 20:17

Jak mało kiedy w sobotę 8 listopada Marek Ułasowiec miał do dyspozycji 16 zawodników, a więc optymalny skład zespołu. Natomiast rywal przyjechał z Pszczewa zaledwie w jedenastu. Przy takim stanie rzeczy z optymizmem należało oczekiwać końcowego wyniku. Początek pierwszej połowy to równorzędna walka o każdą piłkę. W miarę upływu czasu zaczęła się zarysowywać lekka przewaga gospodarzy, którzy coraz śmielej przeprowadzali akcje ofensywne. Goście nie pozostawali dłużni i raz po raz zagrażali bramce Rajnosa. Kilkakrotnie w pierwszej części gry piłkarze LZS-u byli bliscy zdobycia gola, trafiając piłką w słupek lub nie trafiając o włos do siatki przeciwnika. Podobnie jak w poprzednich meczach wyglądało, że strzelenie gola to tylko kwestia czasu. Niestety do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy, bo żadna z drużyn nie potrafiła pokonać bramkarza przeciwnika. Bardzo pomyślnie dla gospodarzy rozpoczęła się druga połowa meczu, bo już w 51 minucie po ładnie przeprowadzonej akcji Daniel Daszczyk będąc już w polu karnym bardzo przytomnie zagrał piłkę z lewej strony boiska wzdłuż bramki Pszczewian, a znajdujący się na wprost bramkarza Adrian Walaszczyk spokojną „klepką” umieścił piłkę w siatce. Od tej chwili widowisko przybrało na wartości, gdyż goście dążyli do zmiany niekorzystnego wyniku, a gospodarze do jego podwyższenia. Szczerze należy przyznać, że bliżsi celu byli piłkarze GKP, którzy groźnie atakowali bramkę Rajnosa. Podczas jednej z interwencji miejscowy golkiper nieznacznie przekroczył linię pola karnego, za co sędzia nałożył na niego karę w postaci żółtej kartki i rzutu wolnego. W czasie wykonywania tego rzutu wolnego zdesperowani piłkarze gości wprost stratowali Rajnosa w polu bramkowym, na co sędzia nie zwrócił uwagi. Zareagował dopiero na pretensje Norberta pokazaniem mu drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartki. Po tym zdarzeniu w bramce mieliśmy okazję ponownie zobaczyć Krzysztofa Szafrana, a miejscowi przez 25 minut bronili wyniku grając w dziesiątkę. Były momenty grozy, ale dobrze broniący Szafran oraz pozostali koledzy nie pozwolili wydrzeć sobie ciężko wywalczonego zwycięstwa. 


Zwycięstwo mogłoby być jeszcze wyższe.....

  • autor: gino33, 2014-11-04 14:17

W niedzielę 2 listopada rozegrano już 13 kolejkę o mistrzostwo klasy okręgowej. Występujący w roli gospodarza piłkarze LZS-u podejmowali rezerwy Spójni Ośno Lubuskie, zajmujące odległe miejsce w tabeli. Mylił się ten kto myślał, że mecz będzie spacerkiem dla miejscowej drużyny, że 3 punkty będą łatwą zdobyczą. Zespół gości stawiał zdecydowany opór, a momentami zagrażał bramce Rajnosa, prowadził otwartą grę nie mając nic do stracenia. Jednak sił rywalom z Ośna starczyło tylko na pierwsza połowę spotkania. Wynik bezbramkowy utrzymywał się do 43 minuty, kiedy to Daniel Daszczyk  główką zdobył gola do szatni, po otrzymaniu dokładnej centry z rzutu rożnego.

Tym sposobem rozwiązał się worek z bramkami i w drugiej części meczu miejscowi piłkarze zdobyli ich jeszcze cztery. Najpierw Jarek Ostrowski mocnym strzałem z odległości 16 metrów nie dał szans golkiperowi Spójni, następnie ponownie Daszczyk wpisał się na listę strzelców. Czwartą bramkę zdobył strzelec drugiej, czyli Ostrowski, a piątego gola strzelił wprowadzony w drugiej połowie Aleksander Rajnos. Zdobycz bramkowa gospodarzy mogłaby być o wiele wyższa, gdyby nie rozluźnienie i lekceważący stosunek do gry przeciwnika. W kilku sytuacjach z których można było i należało strzelać na bramkę przeciwnika, podopieczni Marka Ułasowca „bawili” się w koronkowe kombinacje, z których absolutnie nic nie wychodziło. Za taką pewność siebie zostali srodze ukarani, bo przeciwnik zdołał strzelić trzy gole- jednego Rajnosowi, a dwa wpuścił Krzysztof Szafran, który zmienił tego pierwszego między słupkami na 20 minut przed końcem gry. Żadna z trzech bramek nie obciąża naszych bramkarzy, a jest jedynie skutkiem słabszej gry całego zespołu w końcówce meczu, w którym nie wystąpił Jarek Staszak, mający wymierny wpływ na coraz lepszą grę drużyny LZS-u.

 


Uwaga! Football Manager 2015 ze zniżką!

  • autor: Administrator Futbolowo.pl, 2014-10-29 19:00

Dzięki współpracy ze sklepem internetowym muve.pl mamy zaszczyt zaproponować Wam już dziś Pre-order legendarnej gry, Football Manager 2015 ze specjalną zniżką! Zamów i graj już dziś w beta-wersję gry!


Orzeł znokautowany....

  • autor: gino33, 2014-10-26 20:09

Kolejny wspaniale rozegrany mecz w wykonaniu piłkarzy LZS-u można było obejrzeć w sobotę 25 października. Tego dnia zespół kierowany przez Marka Ułasowca rywalizował  o ligowe punkty z byłym czwartoligowcem Orłem Międzyrzecz. Goście noszący się z zamiarem rychłego powrotu do IV ligi potwierdzali swoje aspiracje tylko w pierwszej części gry. Pierwsze minuty pojedynku to ostre ataki gospodarzy podczas których Daniel Daszczyk trafił nawet piłką w poprzeczkę, lecz bez zdobyczy bramkowych. Po kwadransie naporu gospodarzy do głosu poczęli dochodzić goście, przeprowadzając bardzo groźnie wyglądające kontrataki. Wyglądało to tak jakby miejscowi się już wyhasali i teraz inicjatywę przejmą bardziej utytułowani goście. W 30 minucie po szybkiej akcji prawą stroną boiska napastnik Orła posłał mocno bitą, półgórną piłkę wzdłuż bramki Rajnosa, a nieszczęśliwie interweniujący Maciek Ułasowiec umieścił ją we własnej bramce. Radość gości trwała do 44 minuty w której to Walaszczyk mocnym strzałem z okolicy jedenastego metra trafił w słupek, a Ostrowski dobijając zdobył wyrównującego gola „do szatni”.

Po zmianie stron piłkarze Orła jeszcze tylko przez kilkanaście minut dotrzymywali kroku swoim rywalom, którzy z minuty na minutę grali coraz lepiej odsłaniając ich słabe strony. Najpierw Walaszczyk precyzyjnym strzałem głowa zdobył drugiego gola dla LZS-u, następnie Staszkiewicz pięknym i piekielnie mocnym strzałem z woleja w długi róg bramki podwyższył  wynik na 3:1. W kolejnej akcji po dośrodkowaniu z prawej strony Ostrowski uderzył piłkę ‘deską”, trafiając prosto w bramkarza, który ją „wypluł” a będący w pobliżu Walaszczyk bez trudu zdobył czwartego gola dla swoich barw. Od tej chwili z Międzyrzeczan zeszło powietrze i wyglądało że czekają na końcowy gwizdek sędziego. Zamiast tego doczekali się nokdaunu. Wprowadzony na kilka minut przed końcem meczu Alek Rajnos z odległości około 5 metrów kąśliwym strzałem zdobył piątego gola, ustalając wynik całego spotkania. Z powodu przenikliwego chłodu na trybunach zebrało się niewielu kibiców, którzy pomimo, że zmarznięci ale zachwyceni grą swojego zespołu i zadowoleni z wyniku opuszczali stadion.

Skład LZS-u: Norbert Rajnos, Dziurłaj(Łassa), Staszak, Łoziński, Maciej Ułasowiec, Staszkiewicz(Sobecki), Marek Ułasowiec, Walaszczyk, Daszczyk(Aleksander Rajnos), Wysocki, Ostrowski.


Archiwum aktualności


Wyszukiwarka

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

Kasztelania SantokLZS Bobrówko
Kasztelania Santok 1:0 LZS Bobrówko
2014-11-15, 13:00:00
     
oceny zawodników »

Zegar

Kalendarium

27

01-2015

wtorek

28

01-2015

środa

29

01-2015

czwartek

30

01-2015

piątek

31

01-2015

sobota

01

02-2015

niedziela

02

02-2015

pon.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 121, wczoraj: 122
ogółem: 652 620

statystyki szczegółowe

Kontakty

Administrator
zostaw wiadomość
gino33
status Gadu-Gadu

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Sport.pl