Lzs Lip Trans Bobrówko - strona oficjalna

Strona klubowa
  • Aktualności:
  • 2016-05-24 Wysoka wygrana....
  • 2016-05-17 Radowiak na tarczy....
  • 2016-05-10 Kolejna porażka...
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • Radowiak Drezdenko - Zjednoczeni Przytoczna 1:3
  • GKP Pszczew - Warta Gorzów 1:2
  • Orzeł Międzyrzecz - Muszelka Ogardy 6:0
  • Warta Słońsk - Celuloza Kostrzyn 0:3
  • Polonia Lipki Wielkie - Polonia Słubice 2:1
  • Odra Górzyca - GKS Bledzew 6:0
  • Meprozet Stare Kurowo - Spartak Deszczno 2:3
  • LZS Bobrówko - Iskra Janczewo 7:1
  •        

Logowanie

Tabela ligowa

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 26
Iskra Janczewo - Meprozet Stare Kurowo
Spartak Deszczno - Odra Górzyca
GKS Bledzew - Polonia Lipki Wielkie
Celuloza Kostrzyn - Orzeł Międzyrzecz
Polonia Słubice - Warta Słońsk
Muszelka Ogardy - GKP Pszczew
Warta Gorzów - Radowiak Drezdenko
Zjednoczeni Przytoczna - LZS Bobrówko

Wyniki

Ostatnia kolejka 25
Radowiak Drezdenko 1:3 Zjednoczeni Przytoczna
GKP Pszczew 1:2 Warta Gorzów
Orzeł Międzyrzecz 6:0 Muszelka Ogardy
Warta Słońsk 0:3 Celuloza Kostrzyn
Polonia Lipki Wielkie 2:1 Polonia Słubice
Odra Górzyca 6:0 GKS Bledzew
Meprozet Stare Kurowo 2:3 Spartak Deszczno
LZS Bobrówko 7:1 Iskra Janczewo

Najnowszy film

zaproszenie na mecz

Losowa galeria

LZS LIP TRANS - SPÓJNIA
Ładowanie...

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Zczuba.tv

Odtwarzacz

SPONSORUJĄ NAS

 

             AE Strzelce Kraj.                       Gmina Strzelce Kraj.             J&B Auto-Serwis

Aktualności

Wysoka wygrana....

  • autor: gino33, 2016-05-24 08:58
W ciepłą sobotę 21 maja rozegrano 25 kolejkę spotkań o mistrzostwo gorzowskiej klasy okręgowej. W tym dniu LZS Bobrówko podejmował na własnym terenie ostatnią drużynę w tabeli Iskrę Janczewo z dorobkiem 6 punktów. Zespół gości w tym sezonie wygrał zaledwie jeden mecz, a trzy zremisował i chyba już się pogodził ze spadkiem do niższej klasy rozgrywek. Konsekwentnie jednak grają i z honorem chcą opuścić klasę okręgową. Gospodarze występujący w roli zdecydowanych faworytów przystąpili do tego spotkania z dużą rezerwą i nadmierną pewnością siebie. Co prawda już w 10 minucie Aleksander Rajnos otworzył wynik meczu zdobywając pierwszą bramkę, a chwile po nim Marek Sobczak podwyższył na 2:0, to zespół gości zdobył bramkę kontaktową, po ewidentnym błędzie Jarosława Staszaka, który dał się okiwać napastnikowi Iskry. To jednak było wszystko na co było stać zespół gości. Gospodarze do przerwy zdołali jeszcze dwukrotnie pokonać bramkarza z Janczewa po strzałach Staszaka i Marka Ułąsowca. Po zmianie stron miejscowi nadal niepodzielnie królowali na boisku. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Jarek Osa Ostrowski, Mateusz Sobecki i ponownie Jarek Staszak. „Za pewne zwycięstwo mogłoby być jeszcze wyższe, gdyby piłkarze nasi piłkarze nie grali tak lekceważąco i nie marnowali dogodnych sytuacji pod bramka rywali”- powiedział długoletni i wierny kibic z Bobrówka pan Walczak. Po tym meczu drużyna LZS-u zajmuje 8 miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 40 punktów.

Radowiak na tarczy....

  • autor: gino33, 2016-05-17 14:09

Licznie zgromadzeni kibice w sobotę 14 maja na stadionie w Bobrówku mieli okazję obejrzeć bardzo ładne widowisko, jakim niewątpliwie był pojedynek piłkarski pomiędzy LZS-em a Radowiakiem Drezdenko. Obie drużyny, sąsiadujące w środkowej części ligowej tabeli, z wielkim animuszem przystąpiły do tego meczu.

Piłkarze zarówno drużyny gości jaki i gospodarzy bardzo dobrze i skutecznie grali w obronie, groźnie atakowali i konsekwentnie walczyli o piłkę w środku boiska. W tym bardzo szybkim i dynamicznym, meczu optycznie nie było słabszego zespołu. Rzadko ale zdarzają się takie pojedynki w którym rywale są  godni siebie. Do 26 minuty wszystko wskazywało, że jest mecz na remis. Od tej właśnie chwili zaczęła się rysować lekka przewaga gospodarzy. Jarek Staszak wykonywał rzut wolny bezpośredni z odległości ok 17 metrów, centralnie na wprost bramki rywala. Mocno bita piłka po drodze trafiła w nogę Jarka Ostrowskiego, stojącego w murze przeciwników, zmieniając kierunek lotu. Zaskoczony rykoszetem bramkarz gości nie miał najmniejszych szans na obronę tego strzału.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Mecz był nadal szybki i podobał się kibicom. „W okręgówce to już widać, że grają w piłkę”- z zadowoleniem powiedział kibic Leśnika Buszów występującego w „A” klasie. Wraz z upływem czasu miejscowi piłkarze coraz częściej zapuszczali się w pole karne przeciwnika. Efektem takiego obrotu sprawy były dwa rzuty karne podyktowane przez sędziego za zagrania piłki ręką przez obrońców Radowiaka. W 55 minucie a później w 74 minucie meczu pewnym wykonawcą był Jarek Staszak. Już dawno nie mieliśmy okazji oglądać tak dobrego meczu i tak efektownego zwycięstwa. Rzadko się też zdarza aby autorem wszystkich bramek był stoper. Chociaż pierwszy gol został zaliczony Ostrowskiemu bo on jako ostatni dotknął piłki zmieniając kierunek jej lotu, to egzekutorem rzutu wolnego był niezastąpiony, im starszy tym lepszy niczym wino, Jarek Staszak. 


Kolejna porażka...

  • autor: gino33, 2016-05-10 09:17

Niepowodzeniem zakończył mecz z drużyną GKP Pszczew, zajmującą przedostatnie miejsce w tabeli. Gospodarze zagrożeni spadkiem z klasy okręgowej, przystąpili do meczu bardzo skoncentrowani, natomiast goście mający na swoim koncie o wiele wyższą zdobycz punktową niż ich niedzielny rywal, chyba za bardzo uwierzyli we własne siły.

Miejscowi od samego początku grali bardzo prostą piłkę- obrońcy bez ceregieli wymiatali wszystko z własnej połowy uruchamiając długimi podaniami swoich napastników. W grze przyjezdnych za dużo było gry kombinacyjnej, która nie przynosiła pożądanych efektów. W 29 minucie po dośrodkowaniu w pole karne Pszczewian Daniel Daszczyk znajdujący się ok 3 metry od końcowej linii boiska, zgrał głową piłkę do środka którą Jarek Stasiak wpakował do bramki. Jednak sędzia boczny zasygnalizował pozycję spaloną. Szybka kontra gospodarzy pozwoliła im w 30 minucie objąć prowadzenie w tym spotkaniu. Dwie minuty później ponownie Daniel Daszczyk zagrał piłkę w uliczkę do Jarka Ostrowskiego, a ten precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Druga połowa rozpoczęła się od dalszych ataków miejscowej drużyny, która była coraz bliżej upragnionego celu. W jednej z sytuacji pod bramką Rajnosa bramkarz LZS-u został doznał kontuzji lewego kolana i przez ostanie 20 minut stał w bramce kulejąc. Zapewne ta kontuzja miała ogromny wpływ na to, że gospodarze strzelili kolejne dwa gole. Grający do tej pory w obronie Staszak i Ułasowiec, widząc że nie mają nic do stracenia, przesunęli się do ataku chcąc zmienić niekorzystny dla siebie wynik. W doliczonym już czasie Jarek Staszak zdołał przelobować głową niewielkiego wzrostem bramkarza gospodarzy, zmniejszając rozmiary porażki. Podobnie jak w poprzednim meczu dało się zauważyć oznaki zmęczenia zawodników. Jednak tym razem przyczyną takiego stanu rzeczy mógł być upał w jakim przyszło rozgrywać to spotkanie. 


Porażka z Orłem...

  • autor: gino33, 2016-05-04 12:14

Bez zdobyczy punktowej zakończyli nasi zawodnicy 22 kolejkę rozgrywek ulegająć na własnym boisku międzyrzeckim orłom 1:2. Od 40 minuty po golu A. Walaszczyka prowadziliśmy 1:0. Jednak po przerwie gole strzelali już wyłącznie goście, najpierw doprowadzając do wyrównania a w samej końcówce zapewniając sobie trzy punkty...

W sobotę 30 kwietnia piłkarze klasy okręgowej rozegrali 7 kolejkę spotkań rewanżowych. Miejscowy LZS Bobrówko podejmował jedenastkę Orła z Międzyrzecza, drużynę znajdująca się na niższej pozycji w ligowej tabeli niż gospodarze. Początek sobotniego meczu nie zapowiadał porażki drużyny prowadzonej przez Marka Ułasowca. Pierwsza połowa była w miarę wyrównana, z lekkim wskazaniem na gospodarzy, którzy w 30 minucie uzyskali prowadzenie. W zamieszaniu pod bramką międzyrzeczan odbitą przez bramkarza piłkę przejął na klatkę piersiową Daniel Daszczyk, po czym skierował ją pod nogi Adriana Walaszczyka, który bez najmniejszego problemu umieścił ją w siatce przeciwnika. Na początku drugiej połowy Adrian miał ponownie okazję do zdobycia bramki, ale uderzona przez  niego głową piłka trafiła w słupek.

W 70 minucie zespół gości strzelił wyrównującego gola z rzutu wolnego. Najprawdopodobniej źle ustawiony mur przez miejscowego bramkarza był przyczyną straty bramki.  Od tej pory piłkarze Orła złapali wiatr w żagle i atakowali coraz częściej bramkę Rajnosa. Obraz gry na boisku uległ zmianie na korzyść zespołu gości, którzy kondycyjnie o wiele lepiej wytrzymywali trudy meczu. Na 4 minuty przed końcem spotkania napastnik Orła strzelił drugiego gola na miarę zwycięstwa. Do tego meczu widać było że gospodarze są dobrze przygotowani kondycyjnie do rundy wiosennej, jednak tego dnia przeciwnik okazał się mocniejszy, a miejscowych jakby lekko zawiodła kondycja. 


Cenne punkty ze Słońska...

  • autor: gino33, 2016-04-26 13:01

Spotkanie z nieobliczalnym zespołem Warty Słońsk spędzało sen z powiek podopiecznym Marka Ułasowca. Jak do tej pory pojedynki z tą drużyną były bardzo zacięte i kończyły się różnymi wynikami- nie brakowało nam zwycięstw, ale były też i srogie porażki. Mecz rozegrany w niedzielę 24 kwietnia był bardzo zacięty i bardzo dynamiczny.

Akcja goniła akcję z obu stron boiska. W 16 minucie Jakub Zbroniec pociągnął piłkę prawą stroną i kiedy był już w polu karnym oddał mocny strzał w kierunku bramki Warty. Bramkarz nie dał się zaskoczyć i odbił piłkę do środka pola, wprost pod nogi Daniela Daszczyka, który nie dał już szans bramkarzowi na ponowną udaną interwencję. Od momentu objęcia prowadzenia przez gości, mecz stał się jeszcze bardziej zacięty. Kolejna akcja LZS-u tym razem lewą stroną w wykonaniu Olka Rajnosa, który z odległości ko 16 metrów plasowanym strzałem w długi róg zdobył drugiego gola dal przyjezdnych. Przy takim obrocie sprawy gospodarze ostro wzięli się do roboty i atakowali ze zdwojoną siłą. Bardzo dobrze grający w tym meczu Norbert Rajnos, szczególnie na przedpolu, rozbijał akcje gospodarzy, nie dopuszczając ich do sytuacji z których mogliby zdobywać bramki. Dostępu do własnej bramki solidarnie z Norbertem bronili także jego koledzy z drużyny. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy Krzysztof Jopek Wysocki chciał wybić piłkę zmierzającą w okolice bramki Rajnosa, lecz zrobił to tak niefortunnie, że trafił w samo okienko strzelając gola samobójczego.

Druga połowa meczu to w dalszym ciągu szybki mecz i atak za atak. W 68 minucie Jarek Ostrowski będąc w polu karnym oddał strzał na bramkę gospodarzy, którą bramkarz odbił a nabiegający Olek Janiak wpakował ja do siatki ustalając wynik meczu.

Do końca spotkania obie z drużyn miały okazje do zmiany wyniku, lecz nikomu nie udało się umieścić piłki w siatce. Szkoda że idealnej sytuacji nie wykorzystał Damian Czernicki i szkoda że piłka uderzona głową przez Jarka Staszaka trafiła w słupek. Zapewne gospodarze też żałują że nie udało im się pokonać Rajnosa, (wszystkie gole w tym meczu zdobyli piłkarze LZS-u), bo wbrew wynikowi nie byli oni drużyną, której poziom gry bardzo odstawał od poziomu drużyny z Bobrówka.

       


Zasłużone zwycięstwo ...

  • autor: gino33, 2016-04-19 10:41

W sobotnie popołudnie nasi zawodnicy wygrali drugi mecz w rundzie rewanżowej pewnie pokonując Polonię Lipki Wielkie. 

Po trzech porażkach z rzędu z wymagającymi przeciwnikami pełni obaw, równiez wobec spowodowanej kartkami absencji Norberta Rajnosa,  przystępowanliśmy do meczu z Polonią, która zajmowała 4 miejsce w tabeli i impomowała formą w rundzie wiosennej. Od początku meczu oba zespoły próbowały swoich sił starając się wyjść na prowadzenie. Jedyna bramka w tej części gry padła w 30 minucie gdy Jarek Staszak w swoim stylu mocnym strzałem głową zamienił na bramkę dośrodkowanie z rzutu rożnego. W tej części gry widać było determinację naszego zespołu.

Po zmianie stron nasi nadal nie zwalniali tempa i w 55 minucie gola na raty zdobył Olek Rajnos. Najpierw jego strzał głową trafił w słupek bramki gości ale jego dobitka była precyzyjna i umieścił futbolówkę tuz przy słupku bramki Polonistów. 10 minut później po błędzie bramkarza gości, który wybił piłkę pod nogi Osy, Jarek skorzystał z takiej okazji mijając zwodem inerweniującego ofiarnie bramkarza i kierując futbolówkę już do pustej bramki. W tej części gry warto też odnotować bardzo dobry strzał Jarka Staszaka z rzutu wolnego, który trafił w słupek bramki gości oraz fakt, iż przy prowadzeniu 3:0 oddaliśmy im inicjatywę co skończyło się zdobyciem bramki honorowej.    

Podsumowując należy pochwalić nasz zespół za dobra grę i przełamanie a także indywidualnie Krzysztofa Szafrana, który stanął na wysokości zastępując Norberta w trudnym meczu. 


Lider górą....

  • autor: gino33, 2016-04-11 11:43

Wyjazdowe spotkanie do jaskini lwa, czyli do aktualnego lidera rozgrywek Odry Górzyca, który nieuchronnie zmierza do IV ligi, zakończyło się miażdżącą porażką.

Od samego początku spotkania rysowała się optyczna przewaga gospodarzy, z atakami których nie radziła sobie zdekompletowana linia obrony zespołu gości. Drużyna LZS-u wystąpiła w tym meczu bez stopera Jarka Staszaka i prawego obrońcy Sobczaka oraz bez bramkarza rezerwowego- co jak się później okazało, nie było bez  znaczenia.

Po kilkunastu minutach gry miejscowi prowadzili już 2:0, ale dramat rozpoczął się w 37 minucie, kiedy to Norbert Rajnos za kontrowersyjny faul poza obrębem pola karnego został ukarany przez sędziów czerwoną kartką i w konsekwencji musiał opuścić boisko. Jego miejsce w bramce z konieczności zajął Daniel Daszczyk, który radził sobie jak mógł i do przerwy wpuścił tylko jedna bramkę. W pierwszych 45-ciu minutach piłkarze LZS-u nie byli całkowicie bez szans na zmianę niekorzystnego wyniku. Bliscy zdobycia gola byli Jarek Ostrowski i Jakub Zbroniec, lecz każdemu zabrakło odrobiny szczęścia.

W drugiej części gry kontuzjowany został lewy obrońca Paweł Trzosek, którego zastąpił Damian Czernicki pierwszy raz grający na tej pozycji. Pomimo tak eksperymentalnego składu, piłkarze Odry jeszcze tylko dwukrotnie zdołali umieścić piłkę w bramce LZS-u. Wysoka porażka oczywiście smuci, ale to już historia. Trzeba myśleć o kolejnych meczach rewanżowych, a najbliższym przeciwnikiem będzie Polonia Lipki Wielkie i w tym spotkaniu należy szukać punktów, aby spokojnie myśleć o ligowym bycie. 


Meprozet za silny....

  • autor: gino33, 2016-04-06 09:44

Porażką zakończyła się sobotnia potyczka naszego zespołu z wyżej notowanym Meprozetem. Ulegliśmy podobnie jak jesienią z tym, że w tamtym spotkaniu zagraliśmy zdecydowanie lepiej.

Początek meczu i cała jego pierwsza połowa to uważna gra obu drużyn, głównie w środku pola i nieliczne próby zaskoczenia bramkarza rywali. Żaden z zespołów nie miał jednak na tyle silnych argumentów aby objąć prowadzenie. W drugiej połowie piłkarze ze Starego Kurowa wykorzystali dwie stworzone przez siebie okazje zapewniając sobie trzy punkty. Najpierw w zamieszaniu podbramkowym i umiejętnym bloku na naszym obrońcy zawodnik Meprozetu uderzył z granicy pola karnego w długi róg bramki Rajnosa wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Kilka minut później Michał Kaszaraba ograł Pawła Trzoska i mając przed sobą tylko naszego bramkarza posłał piłkę w długi róg naszej bramki, ustalając wynik spotkania.

Pomimo podjętej przez nasz zespół walki i zaangażowania zawodników nie mieliśmy tego dnia argumentów aby przeciwstawić się gościom. Trzeba wierzyć, że w najbliższym wyjazdowym meczu z liderem nasi piłkarze postarają się powiększyć zdobycz punktową. 


Archiwum aktualności


Wyszukiwarka

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

LZS BobrówkoIskra Janczewo
LZS Bobrówko 7:1 Iskra Janczewo
2016-05-21, 15:00:00
     
oceny zawodników »

Zegar

Kalendarium

31

05-2016

wtorek

01

06-2016

środa

02

06-2016

czwartek

03

06-2016

piątek

04

06-2016

sobota

05

06-2016

niedziela

06

06-2016

pon.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 461, wczoraj: 542
ogółem: 786 426

statystyki szczegółowe

Kontakty

Administrator
zostaw wiadomość
gino33
status Gadu-Gadu

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Sport.pl