Lzs Lip Trans Bobrówko - strona oficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Tabela ligowa

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 31

Wyniki

Ostatnia kolejka 30
Warta Słońsk 4:2 Spartak Deszczno
Stal Sulęcin 5:0 Radowiak Drezdenko
Polonia Lipki Wielkie 2:3 Polonia Słubice
GKS Bledzew 6:1 Orzeł Międzyrzecz
Pionier Zwierzyn 0:5 Warta Gorzów
Róża Różanki 5:3 Celuloza Kostrzyn
Toroma Torzym 3:2 Kasztelania Santok
LZS Bobrówko 3:2 Zjednoczeni Przytoczna

Najnowsza galeria

Nowa galeria
Ładowanie...

Najnowszy film

zaproszenie na mecz

Losowa galeria

SPÓJNIA - LZS LIP TRANS
Ładowanie...

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Zczuba.tv

Odtwarzacz

Wydarzenia

Efektowne zakończenie sezonu....

  • autor: gino33, 2017-06-22 10:19

W sobotę i w niedzielę 17 i 18 czerwca drużyny gorzowskiej klasy okręgowej rozegrały ostatnią kolejkę spotkań sezonu piłkarskiego 2016/2017. Na stadionie w Bobrówku miejscowy LZS podejmował jedenastkę Zjednoczonych Przytoczna. Zawody zostały rozegrane w bardzo dobrych warunkach atmosferycznych, po nocnych i porannych opadach murawa była miękka, niebo zachmurzone a powietrze rześkie.

Wynik sobotniego meczu dla gospodarzy miał już tylko prestiżowe znaczenie, gdyż żaden z możliwych rezultatów nie miał wpływu na wyższą lub niższą lokatę w końcowej tabeli. Bardzo dobre 8 miejsce zapewnili oni już sobie wcześniej, natomiast dla Zjednoczonych ewentualne zwycięstwo zapewniało im II lokatę w ligowej tabeli, porażka plasowała ich na III miejscu.

Od pierwszej minuty obie drużyny prowadziły otwartą grę, która mogła się podobać licznie zebranym kibicom, zwłaszcza że co chwilę mogli oglądać groźne akcje pod obiema bramkami. Stało się już chyba tradycją, że piłkarze LZS-u „gonią” wynik, podobnie było i tym razem bo w 30 minucie goście objęli prowadzenie. Na minutę przed końcem pierwszej części gry Eryk Tyszenko strzelił gola wyrównując stan meczu. Po zmianie stron już w 47 minucie Jarek Ostrowski zdobył bramkę dającą prowadzenie gospodarzom. Od samego początku drugiej połowy piłkarze miejscowej drużyny dominowali na płycie boiska mając sporo okazji do podwyższenia wyniku. Niestety nie udało się wykorzystać wszystkich sytuacji, a jedynie w 50 minucie Alek Rajnos podwyższył prowadzenie na 3:1. Po 15 minutach dominacji gospodarze spuścili z tonu i mecz stał się na powrót wyrównany. W 60 minucie zawodnik Zjednoczonych mocnym strzałem z odległości ok. 16 metrów zaskoczył Norberta Rajnosa i ustalił wynik spotkania. Pomimo wielu okazji do końca meczu żadnej z drużyn nie udało się umieścić piłki w siatce.

Po rozegraniu 30 spotkań zespół LZS-u zajął pewne 8 miejsce z dorobkiem 47 punktów, odnosząc 13 zwycięstw, 8 remisów i doznając 9 porażek, stosunek bramek 72:58.

Wszystkim zawodnikom bardzo dziękujemy za wrażenia i emocje dostarczone w całym sezonie. 


SPONSORUJĄ NAS

 

             AE Strzelce Kraj.                       Gmina Strzelce Kraj.             J&B Auto-Serwis

Aktualności

Miła niespodzianka w Słubicach....

  • autor: gino33, 2017-06-22 10:19

W szybkim tempie do końca zbliżają się rozgrywki o mistrzostwo gorzowskiej klasy okręgowej sezonu 2016/2017. W sobotę10 i niedzielę 11 czerwca rozegrano przedostatnią kolejkę spotkań, podczas której LZS Bobrówko zmierzył się z zespołem Polonii w Słubicach.

Zdziesiątkowani absencją podopieczni Marka Ułasowca jechali do Słubic z duszą na ramieniu, do czego przyznali się dopiero po zwycięskim meczu w drodze powrotnej do domu. Mając żywo w pamięci ostatnie sukcesy Słubiczan, a szczególnie zwycięstwo 20:0 z Pionierem Zwierzyn sprzed dwóch tygodni, niektórzy piłkarze LZS-u mieli jedno pobożne życzenie: „oby nas tylko tak nie zlali”. Nie po raz pierwszy okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Od samego początku mecz był bardzo wyrównany i dynamiczny, a zażarta walka trwała na całym boisku. Piłkarze obu drużyn stwarzali groźne sytuacje pod bramką przeciwnika. W 30 minucie spotkania zawodnik gospodarzy Łukasz Tabaka będąc w polu karnym na wprost bramki Rajnosa Ajnosa odległości ok. 11 metrów oddał piekielnie mocny strzał z woleja, po którym bramkarz LZS-u częściowo zasłonięty nie miał żadnych szans na obronę takiej „petardy”. Jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy zakończyła się pierwsza część pojedynku.

Po zmianie stron do głosu co raz częściej zaczęli dochodzić goście. W 52 minucie rzut wolny z odległości ok. 20 metrów prawie na wprost bramki Polonistów wykonywał młody, dobrze się zapowiadający Eryk Tyszenko. Uderzona lewą nogą piłka minęła mur miejscowych zawodników i po koźle wpadła do bramki obok rozpaczliwie interweniującego bramkarza. Od tej chwili gospodarze jakby nieco opadli z sił, a zawodnicy LZS zwietrzyli szansę na końcowy sukces. Dokładnie 10 minut po zdobyciu wyrównującego gola, Jarek Ostrowski po wymanewrowaniu obrońców Polonii, mocnym strzałem lewą nogą z odległości ok. 12 metrów strzelił gola na wagę 3 punktów dla swojej drużyny. Zanim jednak zabrzmiał gwizdek arbitra kończący mecz, obie drużyny stworzyły po kilka groźnych sytuacji pod bramkami przeciwnika.

Na słowa uznania zasłużyli wszyscy zawodnicy LZS-u odnosząc zwycięstwo z trudnym przeciwnikiem, ale na szczególne uznanie zasłużyli młodzi piłkarze- Eryk Tyszenko, Karol Masłowski, Damian Czernicki i Aleksander Rajnos, którzy rozegrali dobry mecz oraz Norbert Rajnos, który wielokrotnie ochronił naszą drużynę przed utratą gola, czym bardzo przyczynił się do końcowego sukcesu. 


Klęska w Deszcznie....

  • autor: gino33, 2017-06-01 09:30

W meczu 27 kolejki nasz zespół przegrał wysoko w Deszcznie z miejscowym Spartakiem 0:8. Była to nasza najwyższa porażka w rozgrywkach na tym szczeblu od kilku ostatnich lat. 

Tak wysokiej porażki jakiej doznał LZS w pojedynku z drużyną Spartaka Deszczno nie pamiętają nawet najstarsi górale. Spotkanie zostało rozegrane w upalną sobotę 27 maja na boisku w Maszewie o godzinie 14. Prażące słońce nie było sprzymierzeńcem żadnej z drużyn, a pot obficie spływał po skroniach zawodnikom z obu drużyn. Gospodarze wykazali się jednak większą wytrzymałością, zachowując więcej świeżości i werwy przez całe 90 minut meczu. Efektem takiego stanu rzeczy było tak wysokie zwycięstwo miejscowej drużyny, która już w pierwszej minucie pojedynku strzeliła pierwszego gola ku zdziwieniu defensywy i bramkarza zespołu gości. Wydawało się, że taki zimny prysznic przyda się zawodnikom drużyny przyjezdnej, którzy myślami byli jeszcze w szatni. Po upływie sześciu minut gospodarze po raz drugi zdobywają bramkę Rajnosa , po czym zawodnicy LZS-u biorą się w garść próbując odrobić straty. Robią o jednak bardzo nieudolnie, a jedynym pozytywnym efektem tych prób jest tylko to, że przez 33 minuty nie tracą bramki. Za nim sędzia gwizdkiem oznajmił koniec pierwszej połowy spotkania Norbert Rajnos w 40 i 42 minucie wyciągał piłkę z siatki.

Przy stanie 4:0 trudno było mieć nadzieję na nagły zwrot akcji w drugiej części meczu. Po kolejnych straconych bramkach w 52 i 55 minucie chyba wszyscy przyjezdni z Bobrówka marzyli o szybkim zakończeniu meczu i jak najmniejszych rozmiarach porażki. Niestety gospodarze nie mieli litości i w 60 i 64 minucie strzelili dwa kolejne gole. Szalenie trudno jest wytłumaczyć tak wysoką porażkę. Każdy zespół w trakcie rundy ma jakiś słabszy występ i chyba jedynie tak można rozgrzeszyć podopiecznych Marka Ułasowca. 


Na punkty zabrakło skuteczności....

  • autor: gino33, 2017-05-22 12:20

W 26 kolejce rozgrywek nasz zespół przegrał u siebie z solidnie i skutecznie grającą Stalą Sulęcin 1:2.

W pierwszej minucie meczu po świetnym dograniu do Jarka Ostrowskiego, popularny Osa stanął oko w oko z golkiperem gości i niestety nie trafił do bramki. Kilka minut później stare piłkarskie porzekadło sprawdziło sie i to goście z Sulęcina po rozegranym dokładnie kontrataku cieszyli się z obojęcia prowadzenia w tym meczu. Cóż z naszej przewagi w posiadaniu piłki gdy kolejna akcja gości przyniosła im dwubramkowe prowadzenie. Nasza odpowiedż tym razem była zdecydowana i po dokładnej wymianie podań pomiędzy Olkiem Rajnosem i Osą ten ostani spokojnym strzałem dał nam bramkę kontaktową.  W kolejnej akcji świetnie włączył się do gry Marek Ułasowiec, który niestety niecelnie lobował bramkarza przyjezdnych.

W drugiej odsłonie meczu to oni satnęli przed szansą na podwyższenie wyniku lecz rzut karny pewnie obronił Norbert Rajnos dając nam nadzieję na dobry końcowy wynik. Mecz stał się bardzo otwarty i oba zespoły miały po kilka okazji na zdobycie gola. Niestety dla nas wynik nie uległ już zmianie i to stalowcy mogli sieszyć się z trzech punktów.


Porażka w Lipkach...

  • autor: gino33, 2017-05-18 11:24

W 25 kolejce rozgrywek gościliśmy w Lipkach, gdzie pomimo niezłej gry i braków kadrowych ulegliśmy miejscowej Polonii 1:3. Honorową jak się okazało bramkę dla naszego zespołu zdobył Eryk Tyszenko. 

Wprawdzie już w 4 minucie meczu gospodarze objęli prowadzenie, ale to piłkarze z Bobrówka prowadzili grę i o wiele lepiej prezentowali się optycznie. Akcje tego zespołu były koronkowe i bardzo dynamiczne, a co za tym idzie bardzo widowiskowe. Gospodarze masowo bronili dostępu do własnej bramki rozbijając ataki rywali na linii 16-tu metrów, sporadycznie kontratakując. Na początku drugiej połowy Eryk Tyszenko oddał mocny strzał z ok. 20 metrów pod poprzeczkę, doprowadzając do remisu. Po tym wydarzeniu obraz gry nie uległ radykalnej zmianie- goście nadal byli stroną przeważającą bez widocznych efektów bramkowych. Gospodarze jeszcze dwukrotnie zdobyli się na groźne kontrataki strzelając dwa gole, w tym jednego z rzutu karnego. Nie po raz pierwszy potwierdziło się, że punktów nie otrzymuje się za piękną grę czy optyczną przewagę lecz za zdobyte bramki.

 


Remis ze wskazaniem na LZS....

  • autor: gino33, 2017-05-09 10:39

Na spotkanie rewanżowe w niedzielne popołudnie 7 maja do Słońska zespół LZS-u jechał w mocno okrojonym składzie. Oprócz czterech podstawowych zawodników z pola, zabrakło też obu bramkarzy. Z konieczności między słupkami stanął Karol Wiśniewski- bramkarz junior, dla którego był to udany debiut w drużynie seniorów. Karol kilkakrotnie popisał się udanymi interwencjami zachowując przez 90 minut czyste konto.

Gospodarze, zespół Warty pretendujący do fotela lidera, mający także problemy kadrowe okazał się mało wymagającym przeciwnikiem. Liczący na łatwe zdobycie trzech punktów miejscowi piłkarze mogą mówić o wielkim szczęściu i uznać końcowy wynik pojedynku za sukces. Podopieczni Marka Ułasowca kilka razy poważnie zagrozili bramce Warty. Bliscy strzelenia gola byli Mateusz Stasiak, Olek Rajnos czy Eryk Tyszenko. Krzysztof Wysocki trafił piłką do siatki bezpośrednio z rzutu rożnego, lecz sędzia dopatrzył się faulu na miejscowym bramkarzu i gola nie uznał. Końcowy gwizdek sędziego chyba obie drużyny przyjęły z ulgą, aczkolwiek zawodnicy LZS-u mogli czuć mały niedosyt, ponieważ w przekroju całego meczu byli drużyną lepiej się prezentującą, która przed meczem taki wynik „ wzięłaby w ciemno”. 


Przegrana po dobrej grze....

  • autor: gino33, 2017-05-09 10:35

W środę 3 maja drużyny gorzowskiej klasy okręgowej rozegrały 23 kolejkę spotkań rewanżowych. Miejscowy LZS podejmował jedenastkę GKS-u , z którą jesienią wygrał w Bledzewie 0:3 po bramkach zdobytych przez Stasiaka, Staszaka i Marka Ułasowca.

Pierwsza połowa spotkania rewanżowego była bardzo wyrównana z lekko zarysowującą się przewagą gospodarzy, jednak pomimo tego zakończyła się bezbramkowo. Na pierwszego gola w tym meczu przyszło wszystkim czekać do 57 minuty, kiedy po koronkowej akcji całego zespołu,  Marek Ułąsowiec precyzyjnym strzałem z bliskiej odległości pokonał bramkarza gości. Dwie minuty później przeciwnicy LZS-u wykonywali rzut wolny bezpośredni z odległości ok. 25 metrów od bramki Szafrana (zastąpił tego dnia w bramce kontuzjowanego Rajnosa). Ostro bita piłka otarła się po drodze o czubek buta miejscowego obrońcy i wpadła do bramki. Od momentu wyrównania, zespól gości przejął inicjatywę w tym pojedynku i w 73 minucie po raz drugi pokonał miejscowego bramkarza. Gospodarze robili wszystko co w ich mocy aby zmienić niekorzystny dla nich wynik a w doliczonym już czasie Marek Ułasowiec po raz drugi umieścił piłkę w siatce, lecz zrobił to będąc na pozycji spalonej.

Pomimo dobrej gry gospodarze musieli uznać wyższość rywala schodząc z boiska pokonani.

 


Grad bramek w Zwierzynie....

  • autor: gino33, 2017-05-04 11:37

XXII kolejka spotkań o mistrzostwo gorzowskiej klasy okręgowej rozegrana została w sobotę 29 kwietnia w której to LZS Bobrówko zmierzył się z zespołem Pioniera w Zwierzynie.

Spotkanie rozgrywane było przy zmiennej pogodzie- raz świeciło słońce, to znów padał deszcz i ciągle wiał przenikliwie zimny wiatr. Brakowało tylko opadów śniegu czy gradu. W zamian tego kibice mieli okazję obejrzeć grad bramek.

Od samego początku meczu dało się zauważyć optyczną przewagę drużyny przyjezdnej. Już w 8 minucie Olek Rajnos będąc w polu karnym gospodarzy zagrał z lewej strony boiska równoległą piłkę wzdłuż bramki, którą z łatwością umieścił w siatce Mateusz Stasiak. Pomimo sporej przewagi zawodnicy LZS-u nie potrafili celnie trafiać w „białą ramkę”. Na kolejnego gola trzeba było czekać do 48 minuty, w której Jarek Staszak technicznym strzałem z rzutu karnego pokonał miejscowego bramkarza.

Od tej chwili z zawodników miejscowej drużyny uszło powietrze, a kolejne gole padały co 5 minut, a ich autorami byli: Jarek Staszak ponownie z karnego, dwukrotnie trafiał Olek Rajnos, po jednym celnym strzale oddali Marek Ułasowiec i Jarek Ostrowski. Kolejna runda spotkań już w środę 3 maja, w której LZS podejmie GKS Bledzew. 


Nadal bez porażki

  • autor: gino33, 2017-04-25 08:58

Mecz z przedostatnią drużyną w tabeli miłą być spacerkiem, dla zespołu zajmującego pewne miejsce w środkowej części ligowej tabeli.

Wszystko wskazywało, że zwycięstwo gospodarzy jest pewne. Zagadką tylko było jak wysokie będzie to zwycięstwo, zwłaszcza że już po 25 minutach gospodarze prowadzili 3:0, po golach strzelonych przez Jarka Ostrowskiego i Daniela Daszczyka.

Zbytnia pewność siebie, nonszalancja i lekceważący stosunek do „słabszego” przeciwnika okrutnie się zemściły na gospodarzach tego pojedynku. Do przerwy wynik zmienił ,się na 3:2 po bramkach Kaniewskiego i Tabaki. Po zmianie stron Jarek Staszak sprytnym technicznym strzałem w 60 minucie powiększył prowadzenie LZS-u w tym pojedynku, lecz tylko na chwilę. W 78 i w 88 minucie wszędobylski zawodnik gości Tabaka doprowadził do remisu. Na chwilę przed końcowym gwizdkiem sędziego zespól gości był o krok od zdobycia zwycięskiego gola- mocno bita piłka trafiła w słupek bramki Rajnosa i wyszła w pole, po czym gospodarze odetchnęli z ulgą. 


Archiwum aktualności


Wyszukiwarka

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

LZS Bobrówko 3:2 Zjednoczeni Przytoczna
2017-06-17, 17:00:00
     
oceny zawodników »

Zegar

Kalendarium

24

06-2017

sobota

25

06-2017

niedziela

26

06-2017

pon.

27

06-2017

wtorek

28

06-2017

środa

29

06-2017

czwartek

30

06-2017

piątek

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 162, wczoraj: 234
ogółem: 932 459

statystyki szczegółowe

Kontakty

Administrator
zostaw wiadomość
gino33
status Gadu-Gadu

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Sport.pl