Lzs Lip Trans Bobrówko - strona oficjalna

Strona klubowa

Reklama

Resovia

Logowanie

login:
hasło:
Zarejestruj się

Tabela ligowa

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 16

Wyniki

Ostatnia kolejka 15
Polonia Lipki Wielkie 7:2 Iskra Janczewo
Warta Słońsk 1:4 Odra Górzyca
Orzeł Międzyrzecz 0:1 Meprozet Stare Kurowo
GKP Pszczew 0:1 Spartak Deszczno
Radowiak Drezdenko 0:5 GKS Bledzew
Zjednoczeni Przytoczna 2:1 Celuloza Kostrzyn
Warta Gorzów 3:0 Muszelka Ogardy
LZS Bobrówko 2:5 Polonia Słubice

Najnowszy film

zaproszenie na mecz

Losowa galeria

KIBICE
Ładowanie...

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Zczuba.tv

Odtwarzacz

SPONSORUJĄ NAS

 

             AE Strzelce Kraj.                       Gmina Strzelce Kraj.             J&B Auto-Serwis

Aktualności

Trwają przygotowania do rundy wiosennej....

  • autor: gino33, 2016-02-02 12:48

W drugiej połowie stycznia piłkarze LZS Bobrówko zakończyli zimową przerwę i rozpoczęli przygotowania do rundy rewanżowej sezonu 2015/2016.

Forma przygotowań jest następująca: raz w tygodniu zajęcia na hali sportowej, raz na wolnym powietrzu a w sobotę lub niedzielę mecz kontrolny.

Drużyna LZS-u po rundzie jesiennej ma na swoim koncie 25 punktów i zadawałoby się bezpieczne 5 miejsce w tabeli. Nie jest to tak  do końca, ponieważ planowana reforma w III lidze może sprawić, że w klasie okręgowej nawet sześć drużyn może spaść o klasę niżej. Wynika z tego że aby się utrzymać w tej klasie rozgrywek należy zajmować miejsce przynajmniej w środku tabeli, aby móc spokojnie spać. Wiadomo, że każda z drużyn będzie chciała się utrzymać, nawet ostania w tabeli Iskra Janczewo z dorobkiem 5 punktów, więc wszyscy ostro szykują się do spotkań rewanżowych.

Nasza drużyna rozegrała już pierwszy mecz sparingowy właśnie z Iskrą Janczewo w sobotę 30 stycznia, wygrywając 2:0. Spotkanie odbyło się na grząskim terenie w Janczewie i przy prawie ciągle padającym deszczu. Marek Ułasowiec miał tego dnia do dyspozycji mocno okrojony skład- zaledwie jedenastu zawodników, wśród których było kilku juniorów i dwóch nowych piłkarzy, którzy byli „testowani” w tym meczu.

O ewentualnych zmianach będziemy mogli napisać dopiero tuż przed rozpoczęciem rozgrywek, ale już teraz zdradzimy, że szykują się pewne zmiany  i to niezwiązane z likwidacją seniorskiej drużyny Łucznika.

W najbliższe weekendy planowane są następujące mecze kontrolne:

6 lutego z Kasztelania Santok

13 lutego z Radowiakiem Drezdenko

21 lutego z Kłosem Pełczyce

27 lutego z Muszelką Ogardy

5 marca z Pionierem Zwierzyn

12 marca z Orłem Bierzwnik.

Miejsce oraz godziny spotkań będą ustalane na bieżąco, w zależności od panujących warunków atmosferycznych. 


Porażka na zakończenie jesieni...

  • autor: gino33, 2015-11-17 09:16
Chyba nie tak wyobrażali sobie kibice i piłkarze LZS-u zakończenia rozgrywek w rundzie jesiennej sezonu 2015/2016. Bardzo wyrównany początek meczu nie zapowiadał takiego pogromu miejscowej drużyny.
W pierwszych minutach gry idealnej sytuacji do zdobycia bramki nie wykorzystał Mateusz Sobecki, który z odległości około 7 metrów bardzo prostą piłkę posłał wysoko nad poprzeczką bramki Polonii. W tym momencie nie trzeba było przywoływać przysłowia o niewykorzystanych sytuacjach, bo nawet nie było na to czasu. Goście błyskawicznie objęli prowadzenie po bardzo szybkiej kontrze. Ponieważ podopieczni Marka Ułasowca z nie takich opresji wychodzili obronna ręką, to i tym razem kibice zbytnio się nie denerwowali, nawet wtedy gdy na przerwę obie drużyny schodziły przy stanie 0:3.
Kiedy po zmianie stron zrobiło się 0:4, to wiara w szczęśliwe zakończenie zaczęła słabnąć. Lekkim optymizmem powiało gdy Jarek Staszak z rzutu karnego zdobył pierwszego gola dla gospodarzy. Za chwilę jednak ten sam zawodnik sfaulował przeciwnika w swoim polu karnym za co sędzia ukarał cały zespół LZS-u rzutem karnym. Na 25 minut przed końcem meczu przy stanie 1:5  gospodarze zostali ponownie dotkliwie ukarani. Za rzekomo niesportowe zachowanie Andrzej Łassa został usunięty z boiska. Miejscowa ekipa starała się walczyć do samego końca, efektem czego był drugi rzut karny skutecznie wykonany przez Jarka Staszaka.
Podsumowując całe spotkanie to zespół LZS-u nie był zespołem słabszym jak na to wskazuje wynik meczu. Tego dnia prawie nic nie wychodziło. Piłka jak zaczarowana nie chciała wpadać do siatki w sytuacjach wydawałoby się bardzo oczywistych. Gdyby miejscowi piłkarze wykorzystali stuprocentowe okazje do zdobycia goli, to wynik powinien brzmieć 10:5. Jednak do pełni szczęścia piłka zawsze musi zatrzepotać w siatce, a ta jak na złość gospodarzom tego dnia za nic nie chciała.
Dla uspokojenia i rozładowania napiętej atmosfery po meczu jeden z zawodników powiedział: Panowie! Nie ma co rozpaczać, przegraliśmy tylko mecz w klasie okręgowej. Nie ma co dramatyzować. Przed nami cała wiosenna runda rewanżowa.
Chyba miał sporo racji. Teraz należy odpocząć fizycznie i psychicznie, wyluzować się, a od połowy stycznia zacząć ładować akumulatory na nowo.
Wszystkim piłkarzom serdecznie dziękujemy za wrażenia dostarczone kibicom w całej rundzie jesiennej, którą ostatecznie zakończyliśmy na 5 miejscu w ligowej tabeli.
 

Tylko bezbramkowy remis...

  • autor: gino33, 2015-11-16 10:16

W przedostatniej kolejce spotkań gorzowskiej klasy okręgowej LZS Bobrówko zmierzył się z beniaminkiem, jedenastką Celulozy w Kostrzynie nad Odrą. Drużyna Marka Ułasowca wystąpiła w tym meczu osłabiona brakiem Jarka Staszaka i Adriana Walaszczyka, co z pewnością nie było bez znaczenia na końcowy wynik meczu.

Pierwsze 45 minut pojedynku było bardzo wyrównane. Obie drużyny prowadziły otwartą grę stwarzając raz po raz groźnie wyglądające akcje pod bramką rywala. Bardzo dogodnej sytuacji nie wykorzystał Mateusz Sobecki, który mając przed sobą tylko bramkarza gospodarzy, a obok siebie czterech kolegów w polu karnym, oddał niecelny strzał w kierunku bramki. Bliski zdobycia gola był Piotr Dziurłaj wykonując rzut wolny z odległości ok 30 metrów. Dokładnie mierzona piłka przeszła obok muru i musnęła słupek bramki przy samej ziemi lecz od zewnętrznej strony.

W drugiej części gry zespół gości posiadał zdecydowaną przewagę optyczną, której niestety nie zdołał udokumentować zdobyciem bramki. Końcowy gwizdek sędziego gospodarze przyjęli z radością, zdobywając cenny punkt z drużyną zajmującą trzecie miejsce w tabeli. 


Derby na remis...

  • autor: gino33, 2015-11-09 14:41

Historyczny pierwszy derbowy mecz w klasie okręgowej pomiędzy LZS Bobrówko a Muszelką Ogardy zakończył się podziałem punktów. Po emocjonującym i obfitującym w bramki meczu padł remis 3:3.

W sobotnie popołudnie licznie zgromadzeni kibicie byli świadkami ciekawego spotkania i zmian nastrojów w obu ekpipach. Zgodnie z przewidywaniami grę prowadził nasz zespół a Muszelka ograniczała się do kontraataków, które tego dnia okaząły się niezwykle skuteczne.Już przy pierwszej okazji w 12 minucie spotkania dobrze dograną piłkę na gola zamienił Mateusz Stasiak dając powody do radości kibicom Muszelki. Nasi piłkarze atakowali, starali się jeszcze przed przerwą zmienić niekorzystny wynik lecz brakowało skuteczności albo rozgrywający tego dnia świetne zawody golkiper gości był na posterunku jak na przykład przy strzale głową Daniela Dasczyka z najbliższej odległości. 

Po przerwie na murawie pojawili się Marek Ułasowiec i Damian Czernicki lecz zamiast zniwelowania strat piłkarze Muszelki zadali nam dwa kolejne ciosy. Najpierw w 55 minicie meczu po rzucie rożnym dograną wzdłuż pola karnego piłkę wpakował do naszej bramki Łukasz Dratwiński a dwie minuty później dokładną wrzutkę na bramnkę strzałem głową zamienił Piotr Tabor. Po takich ciosach wydawało się, że już jest po meczu lecz nasi piłkarze nie pierwszy raz w tym sezonie pokazali co znaczy gra do końca i wiara we własne siły. Kolejny raz naszą siłą okazały się stałe fragmenty gry. Po rzutach rożnych i strzałach głową Daniela Daszczyka w 67 minucie i Marka Sobczaka w 73 minucie zmniejszyliśmy straty łapiąc kontakt z przeciwnikiem. Już w 78 minucie spotkania powinien być remis kiedy świetne podanie Adriana Walaszczyka strzałem w słupek zakończył Mateusz Sobecki. Zrehabilitowął się jednak 6 minut później gdy przedłużył dośrodkowanie, które efektownie zamknął rozgrywający dobre zawody Jarosław Staszak doprowadzając tym samym do remisu.Pomimo kolejnych prób z naszej strony i jednej świetnej okazji Muszelki wynik nie uległ już zmianie.

Po tej kolejce nasz zespół utzrymał wysokie trzecie miejsce i w następnej kolejce już w środę o 13.00 w Kostrzynie zmierzy się z miejscową Celulozą.    


Dwa punkty stracone w ostatnich sekundach meczu...

  • autor: gino33, 2015-11-03 09:47

 

W sobotę 31 października drużyna LZS-u rozegrała mecz z drużyną Warty w Gorzowie Wlkp., drużyną grającą twardy i dojrzały futbol.

Pierwsza bezbramkowa połowa obfitowała dużą ilością szybkich akcji obu drużyn, a także sporą ilością fauli. Bardzo bliscy objęcia prowadzenia byli podopieczni Marka Ułasowca , którzy podczas jednej z akcji kilkakrotnie dobijali piłkę, a ta jak zaczarowana nie chciała wpaść do siatki.

W 3 minucie drugiej części meczu M. Ułasowiec wykonywał rzut wolny z lewej strony boiska w odległości ok. 25 metrów do bramki gospodarzy. W momencie uderzenia piłki, Daniel Daszczyk wykonał ciałem sprytny manewr, zasłaniając bramkarzowi piłkę, która po wysokim koźle wpadła wprost do bramki gospodarzy. Po objęciu prowadzenia przez gości, mecz stał się jeszcze bardziej zaciekły. Miejscowi piłkarze atakowali bramkę Rajnosa chcąc doprowadzić do zmiany niekorzystnego wyniku. Podczas jednej z takich akcji po bramką LZS-u, Krzysztof Wysocki tak niefortunnie interweniował, że strzelił gola samobójczego. Radość gospodarzy nie trwała zbyt długo ponieważ Jarek Staszak egzekwując rzut wolny z odległości ok. 20 metrów na wprost bramki, strzelił tak precyzyjnie obok muru, że piłka wpadła w dolny lewy róg bramki gorzowian. Kiedy już zwycięstwo drużyny LZS-u było niemal pewne, to w ostatnich sekundach gospodarze wykonywali rzut wolny z połowy boiska. Wrzucona piłka w pole karne najpierw została odbita głową przez obrońcę, lecz wpadła wprost na nogę zawodnika Warty, który umieścił ją w siatce bramki Norberta. Końcowy remisowy wynik 2:2 jest ogromnym sukcesem gospodarzy, ale nie przynosi absolutnie ujmy walecznej drużynie LZS-u. 


Zasłużone trzy punkty po szalonym meczu....

  • autor: gino33, 2015-10-26 12:01

 

W 11 kolejce rozgrywek nasz zespół podejmował spadkowicza z IV ligi, dobrze nam znany zespół Zjednoczonych Przytoczna.Ten mecz pokazał co to znaczy być drużyną. Nasi piłkarze po pełnym emocji spotkaniu pokonali gości 4:3. W tym meczu mielismy wszystko: bramki, nieustępliwą walkę na całym boisku i szalone zwroty akcji, ale po kolei...

Od początku spotkania obie ekipy pokazywały, że nieprzypadkowo zajmują wysokie pozycje w tabeli.Oba zespoły grały piłką i starały się szukać swoich szans pod bramką przeciwnika. W 5 minucie po dobrze rozegranej akcji zawodnik Zjednoczonych przyjał piłkę w polu karnym i umieścił ją w bramce obok próbującego interweniować Rajnosa. Nasi piłkarze rzucili się do ataku starając się od razu zniwelować prowadzenie gości. Ta sztuka udała się im w 15 minucie spotkania kiedy do zagranej z rzutu wolnego piłki w polu karnym dopadł Jarek Staszak i spokojnym strzałem obok golkipera gości dorpowadził do remisu. Piłkarze i kibice gości twierdzili, iż strzelec bramki byl na spalonym ale sędzia liniowy i arbiter główny byli innego zdania. od tego momentu nasi piłkarze grali coraz lepiej zagrażając gościom lecz to oni w 30 minucie meczu zdobyli drugiego gola. Po rzucie rożnym nasz obrońca tak niefortunnie wybijał piłkę, iż trafił nią w nogi przeciwnika a ta jak po zbiciu bilardowym zatrzepotała w naszej siatce. Pomimo, że graliśmy dobrze Zjednoczeni w 38 minucie wyprowadzili zabójczą kontrę lewą stroną boiska a dokładne płaskie dośrodkowanie wdłuz bramki zamknął ich napastnik wyprowadzając swój zespół na dwubramkowe prowadzenie.

Schodząc do szatni pogratulowałem szkoleniowcowi gości takiego wyniku lecz on stwierdził tylko, iż mecz jeszcze się nie skończył. Chyba nawet nie przeczuwał ile miał racji.

W przerwie w naszym zespole szkoleniowiec dokonał dwóch zmian. Na plac gry weszli Damian Czernicki i Marek Ułasowiec. Nasi piłkarze dosłownie rzucili się na rywali i już w pierwszej akcji zdobyli bramkę kontaktową. Dobre dośrodkowanie na bramkę zamienił Olek Rajnos. Kilka minut później niezawodny Daniel Daszczyk naciskając obrońcę gości odebrał mu piłkę w polu karnym i doprowadził do remisu płaskim strzałem obok bezradnego bramkarza Zjednoczonych. Oczywiście tak usposobionego i walczącego zespołu nie zadowalał remis. Nasi piłkarze atakowali z animuszem i w 75 minucie meczu bramkę na wagę trzech punktów zdobył Adrian Walaszczyk lobując wychodzącego bramkarza. Goście pomimo ciężkiego nokautu próbowali jeszcze coś zmienić ale  bezskutecznie.

Spotkanie to pokazało jak ważna jest wiara we własne siły i umiejętności a także ile znaczą dla drużyny wartościowi zmiennicy, którzy potrafią wpłynąc na losy meczu. Po tym zwycięstwie nasz zespół wskoczył na trzecie miejsce w tabeli ze stratą 3 pkt do liderującej Odry Górzyca.             


Okazałe i zasłużone zwycięstwo...

  • autor: gino33, 2015-10-19 14:12


Wysokim zwycięstwem zakończyli nasi piłkarze sobotnią wyprawę do Janczewa. Miejscowa Iskra, która jawi się obecnie jako jeden z kandydatów do spadku,stawiała nam opór jedynie przez kilkanaście minut. Po dobrej i mądrej grze rozbiliśmy ostatecznie gospodarzy 6:1.

Od początku spotkania było widać, że nasi zawodnicy przyjechali do Janczewa po trzy punkty a miejscowi, którzy w ubiegłej kolejce ulegli wysoko liderowi z Deszczna, starali się szukać swoich szans w kontratakach. Do 15 minuty mecxzu mimo kilku dobrych okazji nie udąło nam się otworzyć wyniku spotkania. Wówczas dokładne dośrodkowanie pewnym strzałem głową na gola zamienił Jarek Staszak. W 35 minucie tego jednostronnego widowiska na 2:0 podwyższył Daniel Daszczyk dobijając mocne uderzenie z dystansu Marka Ułasowca. Kilka minut później po kolejnej składnej akcji popularny Taja zdobył swojego drugiego gola.Tuż przed przerwą Andrzej Łassa w niegroźnej sytuacji popełnił przewinienie w naszym polu karnym a rzut karny na gola zamienił zawodnik gospodarzy.

Po przerwie nasi piłkarze nadal nadawali ton wydarzeniom na boisku i w 49 minucie po faulu w polu karnym na Danielu Daszczyku drugą swoją bramkę w tym meczu pewnym uderzeniem z 11 metrów zdobył Jarek Staszak. W następnych minutach składne akcje naszego zespołu na dwie kolejne bramki zamienił aktywny tego dnia Olek Rajnos, ustalając tym samym wynik spotkania.

Wyniki w innych spotkaniach m.in. porażka u siebie Zjednoczonych Przytoczna 0:3 z Radowiakiem Drezdenko,pozwoliły nam na awans na 4 miejsce w tabeli ze stratą 3 punktów do liderującej Odry Górzyca.
       


Zwycięstwo po dobrym meczu....

  • autor: gino33, 2015-10-12 13:22

W sobotnie popołudnie nasi piłkarze po bardzo dobrze taktycznie rozegranym spotkaniu pokonali na wyjeździe Radowiaka Drezdenko 2:0.

Gospodarze pokrzepieni ostatnimi dobrymi występami i wysoką pozycją w lidze od początku meczu próbowali narzucić nam swój styl gry. Nasi piłkarze nie ustępowali im na krok i próbowali grać swoją piłkę co zostało nagrodzone w 15 minucie spotkania. Wówczas dokładne dośrodkowanie w polu karnym przeciwników przyjął Andrzej Łassa i w tym momencie został sfaulowany przez spóźnionego obrońcę Radowiaka. Sędzia słusznie wskazał na wapno a pewnym egzekutorem okazał się Jarek Staszak wyprowadzając nasz zespół na prowadzenie. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat lecz nasi zawodnicy grali bardzo mądrze, kryli krótko i nie odstawiali nogi, a pewnie bronił Norbert Rajnos. Kilka minut później byliśmy blisko podwyższenia wyniku gdy Olek Rajnos strzałem z lewj nogo trafił w słupek bramki gospodarzy. 

Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Gospodarze, co trzeba uczciwie przyznać, grali dobrze piłką tylko oddawali mało strzałów w czym skutecznie przeszkadzali im nasi obrońcy i pomocnicy. W 70 minucie spotkania Krzysztof Wysocki wyłuskał piłkę i zagrał ją mocno w pole karne gdzie dopadł do niej Daniel Daszczyk i strzałem w długi róg ustalił wynik spotkania. Pomimo tego, iż ostatnie 10 minut spotkania graliśmy w  osłabieniu spowodowanym drugą żółtą kartką dla Damiana Czernickiego stworzyliśmy jeszcze dwie dobre okazje do podwyższenia prowadzenia. Pierwszej nie wykorzystał popularny ''Jopek'' nie trafiając w bramkę w dogodnej pozycji a w sytuacji sam na sam dobrze spisujący się miejscowy bramkarz zatrzymał Marka Ułasowca.

Za ten mecz naszym piłkarzom należą się szczególne wyrazy uznania albowiem pokazali wolę walki i to, że będąc na boisku zespołem można osiągnąć wszystko.    


Archiwum aktualności


Wyszukiwarka

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

LZS Bobrówko 2:5 Polonia Słubice
2015-11-14, 13:00:00
     
oceny zawodników »

Zegar

Kalendarium

14

02-2016

niedziela

15

02-2016

pon.

16

02-2016

wtorek

17

02-2016

środa

18

02-2016

czwartek

19

02-2016

piątek

20

02-2016

sobota

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 684, wczoraj: 199
ogółem: 737 239

statystyki szczegółowe

Kontakty

Administrator
zostaw wiadomość
gino33
status Gadu-Gadu

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Sport.pl